Maryna Storozhenko
Ukończyła technikum w Starobielsku na kierunku ratownik weterynaryjny. Swoją karierę rozpoczęła jako ratownik weterynaryjny w przychodni weterynaryjnej w Popasnej na Ukrainie. Następnie ukończyła studia na Narodowym Uniwersytecie Agrarnym, zdobywając tytuł lekarza weterynarii. Od 1999 roku pracowała jako lekarz weterynarii w przychodni weterynaryjnej w Pervomajsku, w obwodzie ługańskim na Ukrainie. W 2009 roku przeprowadziła się do Warszawy i od 2011 roku jest związana z Kliniką Weterynaryjną Vetka.
Ukończyła wiele kursów z zakresu fizjoterapii zwierząt, w tym w Studium Fizjoterapii Zwierząt. Jest uczestniczką licznych kongresów i warsztatów z fizjoterapii zwierząt, gdzie zdobyła wiedzę i umiejętności w takich dziedzinach jak techniki manualne leczenia bólu, stany zapalne, techniki uwalniania powięzi, neurorehabilitacja oraz terapia blizny.
Od najmłodszych lat kocha zwierzęta. Uwielbia spędzać z nimi czas, pomagać im i… karmić. Dzięki jej troskliwej opiece i smakołykom każde zwierzę czuje się jak w domu i nigdy nie wyjdzie z kliniki głodne.
Kocha to, co robi, a to jest dla niej bardzo ważne.
Zoofizjoterapeutka i technik weterynarii
Ukończyła technikum w Starobielsku na kierunku ratownik weterynaryjny. Swoją karierę rozpoczęła jako ratownik weterynaryjny w przychodni weterynaryjnej w Popasnej na Ukrainie. Następnie ukończyła studia na Narodowym Uniwersytecie Agrarnym, zdobywając tytuł lekarza weterynarii. Od 1999 roku pracowała jako lekarz weterynarii w przychodni weterynaryjnej w Pervomajsku, w obwodzie ługańskim na Ukrainie. W 2009 roku przeprowadziła się do Warszawy i od 2011 roku jest związana z Kliniką Weterynaryjną Vetka.
Ukończyła wiele kursów z zakresu fizjoterapii zwierząt, w tym w Studium Fizjoterapii Zwierząt. Jest uczestniczką licznych kongresów i warsztatów z fizjoterapii zwierząt, gdzie zdobyła wiedzę i umiejętności w takich dziedzinach jak techniki manualne leczenia bólu, stany zapalne, techniki uwalniania powięzi, neurorehabilitacja oraz terapia blizny.
Od najmłodszych lat kocha zwierzęta. Uwielbia spędzać z nimi czas, pomagać im i… karmić. Dzięki jej troskliwej opiece i smakołykom każde zwierzę czuje się jak w domu i nigdy nie wyjdzie z kliniki głodne.
Kocha to, co robi, a to jest dla niej bardzo ważne.